﻿<title_newspaper=”Chłopska Droga”>
<title_article=”O kurzej ślepocie i ulatniającym się węglu”>
<author_1=”KS.”>
<author_2=””>
<language=”pl”>
<style=”press”>
<year="1951">
<month="12">
<date=”1951-12-09”>
<period=”w”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Kurza ślepota — to ciężka i przykra choroba, zwłaszcza dla ludzi na odpowiedzialnych stanowiskach.
Taka właśnie choroba nawiedziła Godziszew (pow. Tczew). Dostali jej członkowie prezydium GRN, zarazili się nią członkowie gminnej rady kontroli, dotknęła ona prezesa GS i innych członków zarządu, nie ominęła również inspektora PZGS w Tczewie. Wszyscy oni od dłuższego czasu przestali częściowo widzieć...
Jeszcze w domu lub przy niektórych mało ważnych sprawach urzędowych odzyskiwali na chwilę wzrok, ale gdy wypadło spojrzeć nieco szerzej, wtedy... następował ostry nawrót choroby...
Ta ich choroba szczególnie uwidoczniła się przy załatwianiu sprawy węgla. W pierwszej połowie września do Godziszewa przyszło 6 wagonów węgla. Rozdziałem jego zajęli się referenci — Matyka i Cyman.
— Przede wszystkim 1 wagon na omłoty — krzyknęli gromko. — Plany skupu zboża muszą być wykonane — podkreślili z naciskiem.
— Racja — zgodził się zarząd.
— Drugi wagon dla dziatwy szkolnej — oświadczyli referenci. — Dziatwa ta, to nasza przyszłość.
— Słusznie — przytaknął zarząd.
—Dwa wagony przydzieli my TORowi. Jeden wagon wystarczy dla rolników — orzekli bezapelacyjnie panowie referenci.
Rozdziału dokonano. Członkowie zarządu, bardzo z siebie zadowoleni, rozeszli się do domów z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Nikt z nich jakoś nie zauważył, że przy rozdziale zginął gdzieś jeden wagon — było 6 wagonów węgla, rozdzielono zaś tylko 5.
Z tego wagonu zagubionego przy rozdziale (a wagon stał spokojnie na stacji) ulotniło się tego samego wieczora 20 ton węgla wprost do mieszkania brata pana referenta Matyki — Bolesława.
Młocarnia w ciągu kilku dni (tak jest zapisane w kartotece) zużyła 20 ton węgla, choć normalnie zużywa 400-500 kilogramów dziennie. Kto jej w tym dopomógł, o tym historia na razie milczy.
Dziatwa szkolna do dziś dnia czeka na przydzielony węgiel.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>